poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Szacunek

Szanuję ludzi i chciałabym, żeby ludzie mnie szanowali. Nie umówię się na kawkę z kimś, kto mnie nie szanuje, ani nie zaproszę takiej osoby na kawkę.

Czy należy szanować wszystkich, bezwarunkowo? Zachowanie człowieka ma wpływ na to, czy darzymy go szacunkiem, czy nie. Trudno szanować kogoś, kto nie szanuje innych. Kiedyś, w zamierzchłych czasach, szacunku wobec siebie wymagał właściciel ziemski, władca, do którego należeli ludzie mieszkający na jego ziemiach, pracujący dla niego. Nie zawsze taki władca szanował ludzi, dzięki którym jego majątek się mnożył. Częściej wykorzystywał zastraszając albo wręcz karząc za nieposłuszeństwo, a nawet za brak okazanego szacunku. 

Dziś jest podobnie, pracodawca nie jest właścicielem pracowników, a często zachowuje się właśnie tak, jakby był. Nie zastanawia się nad tym, że funkcjonuje dzięki ich pracy, wiedzy i zaangażowaniu. Historia pokazuje nam przypadki zarówno szanowanych pracodawców, jak i nadużywających władzy, z którymi pracownicy walczą na drodze sądowej lub przy pomocy strajków. 
Gdy miejsc pracy brakuje, ludzie są zdolni do poświeceń i wieloletniego znoszenia poniżającego traktowania ze strony pracodawców. Odbija się to oczywiście na ich zdrowiu psychicznym i fizycznym. Aby utrzymać się w pracy trzeba niejednokrotnie postąpić wbrew sobie, kłaniać się z szacunkiem osobom, które nie zasługują na szacunek, a zależy od nich nasz byt. Na dłuższą metę nie każdy jest zdolny do takich działań. 

Kiedyś słyszałam takie powiedzenie: „Szanuj szefa swego, możesz mieć gorszego”. Przykro mi, ale według mnie szef, który nie szanuje pracowników, sam na szacunek nie zasługuje. Jak powiedział Antoine de Saint-Exupéry: „Kto poniża, sam jest niski”. Miałam w swojej karierze zawodowej dwie szefowe, które dobrze wspominam, a do emerytury za dużo mi nie zostało... W większości przypadków szefowie nie stanowili dla mnie autorytetów. Sobie tylko znanymi sposobami znaleźli się na kierowniczych stanowiskach, najczęściej dobrze "się sprzedając". 

Pracowała za mną kobieta, która specjalnie zaczęła palić, by zbliżyć się do szefowej i zostać jej zastępcą. Udało się jej, kłaniając się i nadskakując zdobyła stanowisko,  na którym jej zależało. Obserwowałam z bliska jej karierę, przyjęła taktykę nie wychodzenia z pokoju szefa. Dosyć wysoko zaszła tą metodą, ale nie zasłużyła na mój szacunek. 

„Na szacunek trzeba sobie zapracować” - i z tym się zgadzam. Trudno szanować kogoś, kto odnosi się do nas np. z pogardą, cały czas podkreśla swoją wyższość, lub zachowuje się w sposób odrażający. Od dziecka słyszałam, że należy szanować starszych, rodziców, ale czy wszystkich? Życie nauczyło mnie, że niekoniecznie... 

Nie każdy będący w starszym wieku, czy ten, kto nas spłodził, swoim zachowaniem zasłużył na szacunek. Ludzie, będąc w młodym wieku, nie zawsze zastanawiają się nad swoim zachowaniem. Dzieci uczy się, żeby brały przykład ze starszych, co też nie zawsze może mieć pozytywne skutki. Jeśli rodzic jest alkoholikiem, czy złodziejem, to marny przykład do naśladowania... 

Słyszę nie raz jak rodzice krzyczą na swoje dzieci nie przebierając w słowach, używając wulgaryzmów, nawet pod adresem małych dzieci. Dzieci, gdy dorosną opłacają się tym samym. Moja Mama nigdy nie zwróciła mi wulgarnie uwagi, rzadko nawet podnosi głos, jest dla mnie najwyższym autorytetem w wielu sprawach i jest najbardziej szanowaną przeze mnie osobą. 

Obserwuję ludzi, zawsze interesowały mnie powody różnego rodzaju zachowań. Traktując ludzi z szacunkiem oczekujemy, że będą nas traktować tak samo, niestety, nie zawsze tak się dzieje. Bardzo dużo ludzi traktuje z szacunkiem wyłącznie siebie, bo dla siebie są najważniejsi. 
Nie żyjemy sami na świecie, otaczają nas ludzie, od których jesteśmy w jakiś sposób zależni i lepiej mieć wokół siebie osoby przychylne, niż wrogie.
Przeważnie gdy ktoś jest miły, życzliwy to dla niego też staramy się być mili i życzliwi. Tak samo jest z szacunkiem.

Szanuję ludzi, którzy prezentują kulturalną postawę, starają się sami zarobić na utrzymanie, a nie żyją na koszt innych. Tolerancyjnych, okazujących innym szacunek, życzliwych, a przede wszystkim szczerych i akceptujących szczerość innych. Takich, którzy widzą na świecie jeszcze kogoś oprócz siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz